Ta sesja Ani i Grześka to prawdziwa perełka! Odwiedziliśmy Klub Jeździecki Małopolak, malownicze i spokojne miejsce idealne na naturalną sesję plenerową z końmi. Towarzyszył nam Loki, uroczy piesek z pierwszego zdjęcia, oraz dwa piękne konie – tworząc niepowtarzalny klimat pełen emocji i energii.
Choć na początku sesji czułem lekki stres (koń to jednak nie kot ani chomik ), szybko rozluźniliśmy atmosferę i powstały cudowne kadry. Co prawda w pewnym momencie dostałem w twarz ogonem, nie powiem... boli, ale całość przebiegła szybko, sprawnie i w przyjemnym klimacie. A jak wyszły zdjęcia? – efekty są naprawdę magiczne!