Sesja Ani i Grześka

Klub Jeździecki Małopolak

Ta sesja to prawdziwa perełka! Konie, fantastyczni, zakochani w sobie ludzie i Loki, piesek z pierwszego zdjęcia. Do tej pory zastanawiam się jak on latał między kopytami bez żadnego uszczerbku.

Nie ukrywam, że podczas sesji towarzyszył mi lekki stres, w końcu koń to nie kot, a tutaj były aż dwa. Na szczęście rozluźnienie przyszło szybko i stworzyliśmy cudowne kadry!