Zajazd Wincentów, “wymarzone miejsce na wyjątkową imprezę”, tak głosi tekst na drzwiach pokoju hotelowego. To w tym miejscu odbył się ślub Marioli i Szymona. Fantastyczny dzień pełen emocji i zabawy. Pod Zajazdem, gdzie przygotowywał się Szymon, byłem już z samego rana, co działo się dalej zobaczycie w skróconym reportażu poniżej.








































































































































Nie wszystkie pary marzą o pierwszym tańcu i zastanawiają się jak z tego wybrnąć. Istnieje prosty sposób. Wystarczy, że zaczniecie pierwsi, pobujacie się dosłownie 15-20sekund. Następnie DJ prosi gości o dołączenie do tańca w parach. Warto poprosić wcześniej świadków, rodziców żeby wyszli do tańca. Unikniecie dzięki temu sytuacji w której nie ma chętnych do dołączenia. Pamiętajcie żeby ustalić wszystko z DJem lub zespołem. Z tego sposobu skorzystali Mariola i Szymon. Wyszło bardzo fajnie, a tradycji stało się zadość!








































































